Wędrówki górskie, rowerowe wyprawy, backcountry, podróże.

Pogórze Jasielskie, część zachodnia. Osobnica – Bednarka – Wola Cielkińska.

Widok na Pasmo Magurskie z polnej drogi Duląbka - Łazy Dębowieckie.

Widok na Pasmo Magurskie z polnej drogi Duląbka – Łazy Dębowieckie.

Wiosenna przejażdżka rowerowa przez południowo-zachodnią część Pogórza Jasielskiego. Początek w Jaśle skąd przez Niegłowice, Brzyście nad Ropą, Wiśniówki, Osobnicę, Pagorzynę i przez Przełęcz Bednarskie do Bednarki (położonej już na skraju Beskidu Niskiego). Z Bednarki przez Wolę Cieklińską, Sieniawę, Duląbkę, Łazy Dębowieckie, Dębowiec, Majscową i Żółków do Jasła. Przyjemna trasa obfitująca w wiele ciekawych obiektów (zabytkowe cmentarze z Wielkiej Wojny, dużo ciekawych kapliczek i krzyży przydrożnych. Liczne jeszcze, zachowane w lepszym lub gorszym stanie, drewniane domy i budynki gospodarcze. Także tereny gdzie wydobywa się jeszcze, w śladowych ilościach, ropę naftową. Ponadto wszędzie dookoła budząca się do życia po zimie przyroda i przepiękne widoki na Beskid Niski oraz Pogórza Karpackie.

Fragment linii kolejowej Jasło - Stróże.

Fragment linii kolejowej Jasło – Stróże.

Niedawno rozpoczął się kwiecień, robi się coraz cieplej, sezon rowerowy już rozpoczęty więc czas aby się wybrać gdzieś rowerem na cały dzień. Mówiąc – cały dzień na rowerze – nie znaczy dla mnie aby tym rowerem jechać tylko dla samej jazdy i nawijać kilometry. O – nie! – już nie! To dobre dla młodych, żądnych wyżycia się adeptów kolarstwa. Kiedyś pewno też tak jeździłem. Wiadomo, przyjemność z jazdy też ma u mnie duże znaczenie. Rower jednak służy mi głównie do przemieszczania się z miejsca na miejsce, z malutkim bagażem podstawowych rzeczy i, z aparatem fotograficznym do upamiętniania odwiedzanych miejsc.

Tym razem wybrałem się na południe od miasta, w którym mieszkam, czyli Jasła. Zawsze, gdy wyjadę już z miasta staram się czym prędzej zjechać w jakąś boczną, mniej ruchliwą drogę lub dróżkę i takimi drogami dalej sobie jeżdżę. Trasy nie mam z góry zaplanowanej, jeśli już to tylko miejsca docelowe. Przebieg trasy koryguję sobie w miarę przemieszczania się w zależności od sytuacji i warunków terenowych czy pogodowych. Najczęściej jednak tak aby nie ominąć ciekawych miejsc. Taka przeciętna moja całodniowa trasa zwykle zawiera się w przedziale od 40 do 60 km – i to mi w zupełności wystarcza.

Niegłowice i Brzyście.

Wyjeżdżam z Jasła przez most na Wisłoce i wjeżdżam do Niegłowic – kiedyś była to wieś, a od 1973 r część wsi z rafinerią i osiedlem włączono do miasta. Niegłowice znane są głównie z Rafinerii Ropy Naftowej. To tu w latach 1888-95 powstała jedna z pierwszych na świecie, rafineria ropy naftowej, po przeróbkach i rozbudowach działająca do dziś. A dziś jest największym, niezależnym producentem środków smarnych w Polsce. Pierwsza w świecie destylarnia ropy naftowej założona została w pobliskich Ulaszowicach (innej, północnej części Jasła) przez Ignacego Łukasiewicza już w 1858 roku. Spłonęła jednak w roku następnym i po protestach mieszkańców już jej tam nie odbudowano.

Z Niegłowic kieruję się do miejscowości Brzyście skręcając przed mostem na Ropie w lewo i jadąc z biegiem rzeki mijam linię kolejową. W latach 1872-84 budowano Galicyjską Kolej Transwersalną: Zwardoń – Chabówka – Stróże – Jasło – Zagórz – Stryj. . Przebiegała ona równoleżnikowo (transwersalnie) do linii Kraków – Lwów i była linią dla niej alternatywną. W 1884 roku oddano do użytku na interesującym nas terenie, jeden z odcinków tej linii. Była to bardzo ważna linia, która maiła znaczenie militarne i przyczyniła się do rozwoju gospodarczego tych terenów. Ułatwiała transport ropy naftowej z powstających jak grzyby po deszczu kopalń. Zaopatrywała w materiały do budowy zakładów przetwórczych i wywożenia ich produktów.

Brzyście to niewielka miejscowość i szybko przez nią przejeżdżam. Po chwili stromym podjazdem wjeżdżam w niewielki las i po minięciu go wyjeżdżam na otwarty, widokowy teren. Po prawej stronie drogi drewniany krzyż otoczony wysokimi tujami. Kawałek dalej, przy rozstaju gruntowych dróg, kolejny drewniany wysoki krzyż wystający ponad wysokie żywotniki. Ładny stąd otwiera się widok na Pogórze Jasielskie i Pasmo Magury Watkowskiej Beskidu Niskiego.

Przysiółek Wiśniówki.

Wiśniówki – przydrożny krzyż.

Jadę dalej w stronę kolejnej, większej już wioski – Osobnicy. Przejeżdżam przez przysiółek Wiśniówki i spotykam tu kilka ładnie utrzymanych, starych drewnianych domów.

Osobnica.

Osobnica.

Z Wiśniówki zjeżdżam o drogi Dębowiec – Osobnica. Widać stąd tereny roponośne na polach na południe od Osobnicy i szyby naftowe z kiwonami. Jest to najmłodsza kopalnia ropy naftowej w rejonie jasielskim. Powstała w 1953 roku i do 1970 wykonano ponad 150 odwiertów nawet do głębokości 2000 m.

Żelazny krzyż cmentarza Nr 17 – Osobnica.

Wnętrze kapliczki na terenie cmentarza Nr 17.

Skręcam w stronę Osobnicy i po chwili jestem przy cmentarzu z I wojny światowej Nr 17 – Osobnica. Należy on do II Okręgu Cmentarnego – Jasło, zaprojektował go Johann Jäger a zbudowano go przy istniejącej tu wcześniej kaplicy z półkolistą apsydą . Pochowano tu w 7 grobach pojedynczych i 11 mogiłach zbiorowych 161 żołnierzy przeciwstawnych armii, poległych 5 maja 1915 r. Od cmentarza, w kierunku południowym odchodzi wąska dróżka a przy niej rosną w szpalerze stare, dostojne wierzby – świetny temat na piękne zdjęcia… (Jest tu, w Osobnicy Dolnej, też i drugi cmentarz wojenny Nr 16 – Osobnica z 1915 r. Tym razem jednak świadomie go opuściłem – byłem tu wiele razy wcześniej). Z okolic cmentarza Nr 17 bardzo ładny widok na murowany, neogotycki, trzynawowy kościół p.w. św. Stanisława Biskupa.

Kościół w Osobnicy w stylu neogotyckim nadwiślańskim zaprojektowany przez Teodora Talowskiego

Kościół w Osobnicy w stylu neogotyckim nadwiślańskim zaprojektowany przez Teodora Talowskiego

Zaprojektowany przez wybitnego architekta Teodora Talowskiego, w stylu neogotyckim, nadwiślańskim. Zbudowano go w latach 1904 – 1906. Obok kościoła znajduje się park przykościelny a na jego terenie kaplica Matki Boskiej Fatimskiej. Troszkę dalej na południe, w miejscu gdzie znajduje się dziś Dom Ludowy, na skarpie, nad Bednarką stał pierwszy, drewniany kościół. Z powodu usuwiska kościół przeniesiono w inne miejsce i stał on tu w latach 1512 – 1906. W 1907, gdy zbudowano już nowy, okazały, murowany kościół, ten stary rozebrano. Dziś w miejscu gdzie stał znajduje się kaplica św. Teresy od Dzieciątka Jezus. Obok kaplicy, w pniach dwóch wiekowych lip pamiętających drewniany kościół, wydrążono jamy, w których wyeksponowane są figurki ś.ś. Antoniego i Józefa. Obydwa pnie nakryte drewnianymi daszkami.

Miejsce po drugim kościele. Kaplica św. Teresy i figurki ś.ś. Antoniego i Józefa w pniach starych lip.

Potok Bednarka w Osobnicy.

Opuszczam teren przykościelny i zjeżdżam przez mostek nad Bednarką przejeżdżam na jego drugą stronę. Osobnica to duża wieś, rozbudowała się równolegle po obu stronach Bednarki i ciągnie się na długości około 7-8 km. Za mostkiem skręcam w lewo i drogą wzdłuż lewego – orograficznie – brzegu Bednarki jadę przez Osobnicę Górną w górę rzeczki. Przy drodze mijam dwie wiekowe kapliczki murowane z pięknymi wnętrzami.

Osobnica. Kapliczka z 1919 r.

Kapliczka pod lipami z 1919 r.

Wnętrze kapliczki.

Na rozdrożu za wsią skręcam w stronę Pagorzyny.

Bocian

Bocian

Wnętrze kapliczki.

Wiekowa kapliczka pod białą topolą w Osobnicy Górnej

Wiekowa kapliczka pod białą topolą w Osobnicy Górnej

Pagorzyna i Bednarskie.

Mijam przysiółek Pagórek i po chwili jestem w Pagorzynie. Dawniej nazywała się Pogorzyna – zapewne nazwa pochodzi od słowa pogorzelisko. Na rozległych pastwiskach spostrzegam duże stado pasących się bawołów szkockich, które ktoś tutaj hoduje. We wsi w latach 1993-1997 zbudowano nowy kościół parafialny pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa. Na stokach Łysej Góry, która oddziela Pagorzynę od Wójtowej i Lipinek, znajduje się zabytkowy cmentarz z I wojny światowej nr 103 – Pagorzyna. Między wymienionymi wioskami do lat 50-tych XX wieku wydobywano ropę naftową. Złoża jednak były na wyczerpaniu i kopalnie zlikwidowano. Jadąc z Pagorzyny w stronę Bednarki mijam jej przysiółek Bednarskie.

Pagorzyna.

Pagorzyna – nowy kościół.

Pagorzyna.

Bednarskie jest przysiółkiem Bednarki i oddziela je od siebie przełączka o tej samej nazwie (Bednarskie). Warto zaznaczyć, że Bednarskie zamieszkiwane było jeszcze przez ludność pochodzenia polskiego a już samą Bednarkę w głównej mierze zamieszkiwali Łemkowie, także nieliczni Polacy i Żydzi. Wzdłuż drogi zachowało się kilka starych drewnianych domów, wiele z nich już opuszczonych.

W przysiółku Bednarskie skręcam w boczną, szutrową drogę prowadzącą na południe. Drogą tą wjeżdżam powoli, bo coraz stromiej, na Przełęcz Bednarskie.

Podjazd na przełączkę między Bednarką a Berdnarskiem.

Widok na Pogórze Jasielskie – część zachodnia. W tle Liwocz, najwyższe wzniesienie Pogórza Ciężkowickiego.

Zjazd do Bednarki – Widok z Przełęczy Bednarskie na Pasmo Magurskie Beskidu Niskiego.

Droga z płyt betonowych do Bednarki.

Z przełęczy tej rozciągają się bardzo ładne widoki na Pogórze Ciężkowickie na północy. Na wschodzie widać stoki Cieklinki a na południu Pasmo Magurskie Beskidu Niskiego. Na zachodzie Obniżenie Gorlickie i okoliczne miejscowości.

Bednarka.

Łąki nad Bednarką

Bednarka.

Szutrową drogą zjeżdżam z przełęczy. Wkrótce zmienia się nawierzchnia drogi – z szutrowej przechodzi w betonowe, popękane już płyty, po których bardzo źle się zjeżdża… Przed Bednarką skręcam w prawo i gruntową dróżką jadę północnym skrajem wsi prawie do jej końca.

Kapliczka w Bednarce.

Dojeżdżam do drogi Gorlice – Nowy Żmigród, gdzie znajduje się skromna, murowana, pobielona wapnem, przydrożna kapliczka z mało interesującym wnętrzem. Kawałek dalej na wysokim słupie gniazdo z bocianią rodziną. Kilkadziesiąt metrów dalej skręcam na południe w gruntową drogę i nią dojeżdżam do cmentarza wiejskiego.

Brama cmentarna w Bednarce.

Brama cmentarna w Bednarce.

Brama cmentarna w Bednarce.

Bednarka, cmentarz nr 84 projektu Hansa Mayra, w obrębie cmentarza łemkowskiego.

Pochowani są tu zmarli wyznania greckokatolickiego, rzymskokatolickiego i baptyści. Ponadto na wydzielonej kwaterze utworzono cmentarz wojenny Nr 84 – Bednarka, gdzie pochowano żołnierzy poległych w maju 1915 r. Cmentarz ten projektował Hans Mayr i należy on do Cmentarnego Okręgu III – „Gorlice”.

Brama cmentarza wojennego Nr 84 w obrębie cmentarza wiejskiego. Bednarka.

Po obejrzeniu cmentarza wracam do drogi głównej i przejeżdżam przez nią. Dalej kieruję się w stronę widocznej stąd dawnej murowanej cerkwi Opieki Najświętszej Maryi Panny. Po wysiedleniu Łemków przeszła ona w ręce katolików i obecnie pełni rolę pomocniczego kościoła katolickiego parafii w Lipinkach. Niewielu Łemków powróciło po latach wysiedleń w ojczyste strony i dzisiaj uczęszczają na msze do cerkwi w pobliskim Rozdzielu. Murowaną cerkiew w Bednarce zbudowano w 1900 roku z dużą pomocą Łemków, którzy wcześniej wyemigrowali do Ameryki. Różni się ona nieco od tradycyjnych, trójdzielnych cerkwi zachodniołemkowskich. Z przodu ma dwie leżące po obu stronach prezbiterium wieże. Nie ma ona babińca, jest tylko nawa i prezbiterium. W zachowanym ikonostasie tylko ikony namiestne są oryginalne, pozostałe wykonali malarze z Ukrainy.

Bednarka. Dawna cerkiew greckokatolicka z 1900 roku.

Bednarka. Dawna cerkiew greckokatolicka z 1900 roku.

Łemkowska nazwa wsi to Bodnarka a słowo pochodzi z j. niemieckiego – bodener – oznaczającego – mieszkającego w małym domku. Powiązanie Bodnarki z j. niemieckim wywodzi się z faktu, że lokowana była w XIV wieku na prawie niemieckim (magdeburskim) a dopiero w 1420 lokację przeniesiono na prawo wołoskie. Z zachowanych dokumentów wynika, że pierwszym kniaziem był Laczlaus Walachus.

Wiekowa chyża i meander potoku Bednarka w Bednarce (wsi).

Wiekowa chyża i meander potoku Bednarka w Bednarce (wsi).

Kapliczka w Bednarce. W tle Ostrzeż.

W Bednarce zachowało się kilka starych, drewnianych domów i chyży oraz kapliczki i krzyże przydrożne oraz wspomniany wcześniej ciekawy cmentarz. Warto dodać, że Bednarka wraz z sąsiednim Rozdzielem i Wolą Cieklińską były najbardziej na północ wysuniętymi wioskami Łemkowskimi w Beskidzie Niskim.

Przez Bednarkę przepływa potok o tej samej nazwie co wieś – Bednarka, mający swe źródła na wschodnich stokach Barwinoka (670 m np.m.) w Paśmie Magury Wątkowskiej. Za wsią wpływa między Cieklinkę od północy a Ostrzeż od południa tworząc malowniczy przełom. Przez przełom ten poprowadzono też drogę z Gorlic do Nowego Żmigrodu i dalej do Dukli. Drogą tą podążam w kierunku wschodnim do kolejnego, jednego z najpiękniejszych cmentarzy wojennych w okolicy.

Wola Cieklińska - skromna kapliczka przydrożna

Wola Cieklińska – skromna kapliczka przydrożna.

Wcześniej jednak zatrzymuję się przy kolejnej, skromnej kapliczce przydrożnej w Woli Cieklińskiej. Kapliczka jest wiekowa i trochę już pochylona, murowana, pobielona wapnem. Za oszklonymi drzwiczkami skromny obraz i mnóstwo plastikowych, kolorowych kwiatów. W szybie drzwiczek aparat fotograficzny zarejestrował odbicie mojej twarzy w kasku rowerowym…. Od kapliczki do mojego następnego celu już niedaleko. Aby tam trafić należy za drogowskazem skrętu do Woli Cieklińskiej kierującej w lewo, pokonać kilka metrów i skręcić w prawo. Gruntowa droga doprowadza do kolejnego celu – a jest nim:

Cmentarz nr 11 – Wola Cieklińska.

Brama wejściowa cmentarza Nr 11 w Woli Cieklińskiej.

Cmentarz w Woli Cieklińskiej nr 11. Zaprojektowany przez Dušana Jurkoviča. Zbudowany został na planie dwóch przylegających okręgów.

Cmentarz w Woli Cieklińskiej nr 11. Zaprojektowany przez Dušana Jurkoviča. Zbudowany został na planie dwóch przylegających okręgów.

Zaprojektowany został przez słowackiego architekta Dušana Jurkoviča, który był naczelnym projektantem cmentarnego Okręgu Nr I – Nowy Żmigród. Nie jest to typowy dla Jurkoviča projekt, gdyż budulcem, którego zwykle używał było drewno z niewielkim udziałem kamienia. Ten cmentarz wykonany jest w całości z kamienia.

Jeden z pylonów

Miejsce, gdzie znajdował się mały zbiornik wodny, jednak z biegiem czasu w sposób naturalny uległ wypłyceniu i zarósł lasem.

Miejsce, gdzie znajdował się mały zbiornik wodny, jednak z biegiem czasu w sposób naturalny uległ wypłyceniu i zarósł lasem.

Miejsce, gdzie znajdował się mały zbiornik wodny, jednak z biegiem czasu w sposób naturalny uległ wypłyceniu i zarósł lasem.

Cmentarz został zaprojektowany na planie dwóch zachodzących na siebie okręgów. Brama wejściowa wykonana jest w formie kamiennego łuku wspartego na dwóch pylonach. Na skrzyżowaniu dwóch okręgów umieszczono dwa wysokie pylony z metalowymi krzyżami na górze. We wnętrzu większego okręgu umieszczono mauzoleum w formie rotundy i pochowano w nim 2 oficerów niemieckich, jednego Austriaka i jednego Rosjanina. Mogiły poległych żołnierzy wrogich armii umiejscowiono koliście wokół rotundy. W sumie pochowano tu 114 żołnierzy poległych w 56 grobach pojedynczych i 7 zbiorowych. Walki, w których zginęli odbywały się w listopadzie i grudniu 1914 r. oraz w maju 1915 r. W 1999 roku przeprowadzono gruntowny remont cmentarza jednak nie do końca odtworzono go zgodnie z oryginalnym projektem. Na cmentarzu znajdują się dwie inskrypcje w j. niemieckim. Pierwsza głosi (w tłumaczeniu):

“Wyruszyliśmy na bój a znaleźliśmy pokój”.

Druga:

“Oto wspaniały los wojownika, pozbywając się własnego Ja, całkowicie oddając się ogółowi, w śmierci upatrywać najszczytniejszą nagrodę”.

Dawniej w miejscu, największego obniżenia terenu, na zachód od bramy wejściowej, znajdował się mały zbiornik wodny, jednak z biegiem czasu w sposób naturalny uległ wypłyceniu i zarósł lasem. Cmentarz ten robi naprawdę imponujące wrażenie, zwłaszcza dla kogoś, kto widzi go pierwszy raz.

Opuszczam już ten cmentarz i wracam do drogi głównej. Po chwili zaczyna się stromy podjazd do miejsca skrzyżowanie dróg: Gorlice – Nowy Żmigród i Folusz – Jasło.

Cieklinka.

Cieklinka.

Cmentarz nr 10 – Wola Cieklińska (Sieniawa).

Jedyna zachowana jeszcze topola włoska przy odnowionym cmentarzu nr 10 w Woli Cieklińskiej (Sieniawa) przy skrzyżowaniu dróg Folusz - Jasło oraz Gorlice - Nowy Żmigród. Zaprojektował go Dušan Jurkovič.

Jedyna zachowana jeszcze topola włoska przy odnowionym cmentarzu nr 10 w Woli Cieklińskiej (Sieniawa) przy skrzyżowaniu dróg Folusz – Jasło oraz Gorlice – Nowy Żmigród. Zaprojektował go Dušan Jurkovič.

Prace przy odbudowie zniszczonego cmentarza nr 10 – stan z 12 sierpnia 2016 roku.

Już podjeżdżając pod wzniesienie widać wyraźnie samotną wysoką topolę włoską. Kiedyś było ich tu więcej, dziś została tylko jedna. Austriacy, budując cmentarze wojenne często obsadzali je właśnie tymi drzewami. Rosną one szybko, są smukłe i wysokie, dobrze widoczne z większych odległości. W założeniu cmentarze często budowano w miejscach wyeksponowanych tak aby były widoczne z daleka a wysokie drzewa tylko to podkreślały. Cmentarz ten pierwotnie zajmował teren po obu stronach drogi Folusz – Jasło. W czasach PRL-u jego wschodnia część uległa całkowitemu zniszczeniu a w części zachodniej zachował się częściowo zniszczony pomnik-sarkofag a w 1966 zrobiono z niego coś na kształt pomnika, otoczono metalowym ogrodzeniem i umieszczona tablicę pamiątkową. W sierpniu 2016 dokonano remontu przywracając kształt pomnika przypominający oryginał (załączone zdjęcie).

Pomnik cmertarza Nr 10 (po remoncie w 2016 roku).

Wyznaczono też pole grobowe. Podobno w planach gminy jest odtworzenie drugiej części tego cmentarza: pożyjemy – zobaczymy.

Wiok na Cieklin z drogi Folusz - Jasło.

Widok na Cieklin z drogi Folusz – Jasło.

Z miejsca tego rozciągają się bardzo ładne widoki na okolicę. Podobnie z drogi Folusz – Jasło, którą właśnie będę dalej jechał dalej. Po lewej ręce w obniżeniu dolinki potoku Bednakra, pod wałem Cieklinki ulokowały się dwie wioski: Wola Cieklińska i Cieklin. Tym razem je omijam (będą opisane podczas innej wizyty) i jadę przez 3 km drogą w kierunku Dębowca. Po ok. 2 km skręt w lewo do Cieklina, a kawałek dalej skręcając w prawo można dojechać do kolejnego cmentarza z I Wojny Światowej. Jest to cmentarz Nr 12 – Cieklin (Józefów.) Projektował go niemiecki porucznik, inżynier budowlany Johann Jäger. Także i jego nie będę teraz odwiedzał, byłem przy nim i opis będzie przy okazji innego wpisu. Mijam murowana kapliczkę i przy samotnym przydrożnym krzyżu, przed widoczną ścianą lasu w Józefowie, skręcam w lewo, w polną dróżkę.

Kapliczka przy drodze Jasło – Folusz (ok. Józefowa).

Krzyż przydrożny w Józefowie.

Po minięciu małego, modrzewiowego zagajnika wyjeżdżam na piękne, otwarte tereny. Jest tu taka malutka, zaciszna kotlinka i przyjemnie się tu jedzie. Wokół cisza i jest spokojnie, i po prostu ładnie. Po mojej lewej ręce niewidoczne stąd zabudowania Cieklina. Zatrzymuję się przy kolejnej murowanej kapliczce, skąd widać już pierwsze domy i drzewa owocowe Duląbki. Przejeżdżam przez wschodnią część tej wioski i na skrzyżowaniu dróg skręcam w szutrową drogę. Prowadzi tędy znakowany na czarno gminny szlak rowerowy.

Gruntowa droga między Józefowem a Duląbką.

Duląbka.

Okolice Duląbki.

Duląbka – kapliczka w szczerym polu.

Tereny kopalni ropy naftowej w Łazach Debowieckich.

Łazy Dębowieckie – kapliczka z XVIII w.

Wkrótce zjeżdżam z niego i szutrówką kieruję się w stronę Łazów Dębowieckich. Jadę tędy aby spojrzeć od innej strony na wspomniane wcześniej pola roponośne z szybami kopalni ropy naftowej. A znajduje się ona na południowy wschód od Osobnicy i na południe od Łazów Dębowieckich. W Łazach skręcam na prawo skąd już niedaleko do Dębowca. Droga tu troszkę bardziej urozmaicona, raz w górę to znów w dół i tak dalej. Ze wzniesienia ładne widoki na Dębowiec i okolicę.

Dębowiec.

Położony na niewysokim wzniesieniu nad Wisłoką Dębowiec jest siedzibą gminy, leży w powiecie jasielskim na Podkarpaciu.

Dębowiec istniał już jako grodzisko wczesnośredniowieczne od ok VII wieku. Jako osada wiejska powstał na przełomie XI i XII wieku w ramach akcji kolonizacyjnej doliny Wisłoki prowadzonej przez benedyktynów z Tyńca. Prawa miejskie uzyskał w 1349 r. i stał się miastem królewskim. Miastem przestał być w roku 1896.

Widok na Pogórze Jasielskie i kaplicę cmentarną w Dębowcu.

Wielu znanych postaci na przestrzeni lat związanych było z Dębowcem. Pierwszym z nich był rycerz spod Grunwaldu Marcin z Wrocimowic chorąży krakowski i starosta łowicki, który tu osiadł. Jego potomkowie pisali się już “… z Dębowca”. W Dębowcu w 1605 roku zatrzymał się orszak weselny Maryny Mniszech , żony cara Dymitra Samozwańca gdzie przebywała jej matka. Mieszkała tu też siostra carycy Maryny, Eufrozyna Mniszchówna, córka kasztelana radomskiego, wojewody sandomierskiego i krajczego koronnego Jerzego Mniszcha . Znana była ona ze sprawy słynnego jej porwania a, że zabrała z sobą srebra i dobra rodowe, sąd skazał ją na utratę połowy posagu …

W Dębowcu i okolicach działali też konfederaci barscy – działo się to w latach 1768-1772.

W czasach zaborów, w lipcu 1777 roku starosta dębowiecki hr. Maksymilian Zborowski herbu Jastrzębiec wykupił dobra dębowieckie od rządu austriackiego. Dębowiec od tego czasu stał się miastem prywatnym. Miał kilku właścicieli a ostatnią była Helena Ziemiałkowska, która doprowadziła do rozparcelowania całego majątku co skutkowało utratą praw miejskich. Park z dworem będący ostatnią częścią majątku o powierzchni 3,88 ha od 13 sierpnia 1910 roku stał się własnością zakonu Saletynów. Na tym terenie mieści się obecnie klasztor zgromadzenia Saletynów. W zbudowanym obok w latach 1936-39 kościele znajduje się słynąca łaskami figurka Matki Bożej Płaczącej – kopia rzeźby Madonny Płaczącej z La Salette. 20 maja 2012 roku świątynia ta na mocy decyzji papieża Benedykta XVI uzyskała status Bazyliki Mniejszej.

Jest tu też drugi, okazały, parafialny kościół murowany p.w. św Bartłomieja Apostoła. Jego budowę rozpoczętą w roku 1832 roku ukończono w 1848 r. Stoi on w miejscu wcześniejszych, drewnianych kościołów niszczonych a to podczas licznych najazdów, a to w pożarach.

Na dużym, zabytkowym cmentarzu parafialnym z XVIII wieku znajduje się jednonawowy, trzeci już kościół p.w św. Krzyża. Wybudowano go w roku 1869, w miejscu spalonego wcześniej drewnianego kościoła. Obecnie pełni on rolę kaplicy cmentarnej.

Wysoki krzyż cmentarny charakterystyczny dla cmentarzy projektowanych przez Johanna Jägera

Na cmentarzu tym w czasie I wojny Światowej wydzielono kwaterę, na której założono cmentarz wojenny Nr 18 – Dębowiec, zaprojektowany przez Johanna Jägera.

Pomnik Adama Mickiewicza w rynku.

Pochowano tu w sześciu mogiłach zbiorowych i 11 pojedynczych, 34 żołnierzy poległych w maju 1915 r.

W Dębowcu zachowały się fragmenty drewnianej zabudowy małomiasteczkowej.

“Szpitalka” – dwustuletni dom należący do fundacji zajmujęcej się opieką nad bezdomnymi i ubogimi ludźmi. Ostatnią mieszkanką tego domu była Helena Mikuś – jedna z najbarwniejszych postaci Dębowca końca XX wieku.

Na niedawno odnowionym rynku, znajduje się pomnik Adama Mickiewicza postawiony tu w 1898 roku. W dolnej części rynku, przy domu zwanym “rotmistrzówką” stoi figurka św. Floriana, którą w 1780 r. ufundował hr. Maksymilian Zborowski. W 1866r. została ona zniszczona w czasie burzy przez powalone drzewo.

Św. Florian (w rynku) z 1789 r. – patron strażków

Oryginalny cokół pomnika

Nowa figura wykonana przez miejscowych artystów stanęła na oryginalnym cokole w 1891 r. ufundowana przez Antoniego i Salomeę Ciołkowskich, właścicieli “rotmistrzówki. Nieco powyżej rynku, przy drodze Folusz – Jasło znajduje się druga, młodsza figurka św. Floriana.

Z Dębowca zjeżdżam boczną drogą w kierunku Wisłoki. Znajdują się tu niewielkie stawy powyrobiskowe, wykorzystywane jako stawy rybne.

Często można spotkać tu łabędzie – są i tym razem. Niedaleko stąd do mostu na Wisłoce, którym przejeżdżam na drugą stronę i wjeżdżam na drogę łączącą Jasło z Nowym Żmigrodem.

Wisłoka w Majscowej.

Drogą tą przez miejscowość Żółków dojeżdżam do Jasła, gdzie kończę dzisiejszą wycieczkę.

Na koniec przebieg rowerowej wycieczki po Pogórzu Jasielskim:

Opracowanie, tekst i zdjęcia – Antoni Noga.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o