About.

                              O czym jest ten blog?

          Przez lata (a przeżyłem już ich trochę) różnie kształtowały się moje zainteresowania. Jednak piesze wędrówki po górach, o każdej porze roku, zawsze miały u mnie priorytet.

Z czasem charakter tych moich wędrówek zaczął się zmieniać. Nie było to już tylko zaliczanie kolejnych szczytów i pasm górskich (zdobywałem wtedy odznaki GOT-u). Zainteresowało mnie  środowisko przyrodnicze, zamieszkujący tam ludzie i historia mająca kolosalny wpływ na to jak te tereny wyglądają dzisiaj.

                   Beskid Niski.

      Z czasem najczęściej odwiedzanym rejonem i najbardziej ukochanym stał się dla mnie Beskid Niski. W pierwszym rzędzie z racji tego, że mam do niego blisko. Po drugie, że jest jeszcze stosunkowo mało odwiedzany przez turystów i dzięki temu można tu znaleźć spokój. Wreszcie, że ma w sobie to “coś”, co sprawia, że chce się tu ciągle wracać. Poza tym pragnąłem poznać dzieje ludności zamieszkującej te tereny i środowisko, w którym ludność ta żyła. Tragiczna historia, zwłaszcza XX wieku, odcisnęła się piętnem na tym rejonie. Po dwóch wojnach światowych pozostało wiele pamiątek, które uważny obserwator z pewnością odkryje podczas wędrówek:

  •     piękne architektonicznie i malowniczo wkomponowane w krajobraz cmentarze z I Wojny Światowej.
  •     puste, wtórnie zdziczałe przestrzenie po wysiedleniu rdzennej ludności w latach 1945 i 1947.
  •     stare drewniane i zabytkowe cerkwie – perełki architektury drewnianej – dodające uroku tym niewysokim górom.
  •     ukryte gdzieś w dolinach miejsca po zniszczonych, spalonych czy rozebranych cerkwiach (tzw. cerkwiska).
  •     sąsiadujące z miejscami po cerkwiach i skłaniające do zadumy, stare cmentarze łemkowskie.
  •     przydrożne krzyże z rzeźbionymi przez miejscowych artystów w kamieniu postaciami świątków i Chrystusa.   
  •     ślady po domostwach i zdziczałe drzewa owocowe.
  •     Magurski Park Narodowy – utworzony w 1995 r.  chroniący unikatowy w skali Karpat  obszar przejściowy między Karpatami Zachodnimi i Wschodnimi.
  •     piękne doliny rzek karpackich i przełomowe ich odcinki.
  •     różnorodność przyrody. – Rozkwiecone, pachnące wiosną i latem łąki, piękne w jesiennej szacie bukowe lasy. Bogactwo i różnorodność zwierząt.
  •    zimą znajdziemy tu mnóstwo terenów do uprawiania turystyki narciarskiej czy też do zwykłego biegania na nartach. Kilka lat temu w gminie Sękowa, w rejonie Banicy, Wołowca, Krzywej powstało ponad 80 km znakowanych tras do narciarstwa śladowego.  Projekt ten nazwano pięknie – “Śnieżne Trasy Przez Lasy”. Można tu do woli można uprawiać tą formę rekreacji. Powstały też profesjonalne utrzymywane sportowe trasy do narciarstwa biegowego.

        Co prawda w ostatnich latach dużo się tu zmienia. Część wysiedlonej w 1947 r. w ramach tzw. Akcji “Wisła” ludności łemkowskiej powróciło w swoje ojczyste strony. Sprawiło to, że te góry, zwłaszcza w zachodniej ich części odżywają. Cerkwie, chyże i sporo innych zabytków zostało uratowanych od zapomnienia, podobnie jak i przydrożne, kamienne krzyże. Powstaje nowa infrastruktura drogowa, noclegowa itp. Coraz więcej turystów pojawia się w tych górach ale i tak pozostają one jeszcze najdzikszymi górami w naszym kraju.  Zwłaszcza wschodnia ich część – i oby tak zostało jak najdłużej.

                  Inne regiony.

        Jednak nie samym tylko Beskidem Niskim człowiek żyje.  Terenów do uprawiania różnych form turystyki nigdzie nie brakuje i są one też bardzo ciekawe, mają swoje uroki i atrakcje. Na blogu tym więc będą pojawiać się relacje i wrażenia z podróży do przeróżnych miejsc – m.in.  będą to :

  •         Bieszczady, Gorce, Beskid Sądecki, Tatry i inne pasma górskie.
  •         Pogórza – Ciężkowickie, Strzyżowskie, Dynowskie, Jasielskie,  …
  •         inne regiony, które odwiedzałem.
  •         podróże zagraniczne 

 

Najczęściej po terenie poruszam się pieszo ale często do przemieszczania się używam roweru. Rower to wspaniały środek lokomocji dzięki któremu podobnie jak i na piechotę można dotrzeć prawie wszędzie ale też i pokonać większe odległości. Zimą jednak niezastąpione pozostają narty śladowe!!! Podczas takich wędrówek nie rozstaję się z aparatem fotograficznym. Zdjęcia pozwalają mi na utrwalenie w pamięci nie tylko wspaniałych widoków, fascynującej przyrody, zabytków architektury, miejsc pamięci, przebytych tras ale i wrażeń estetycznych i duchowych.

        Zapraszam

 

X