Wędrówki górskie, rowerowe wyprawy, backcountry, podróże.

Wyspa Hallands Väderö – Perła Kattegat.

Niewielka zatoczka Lilla Sandhamn.

Kiedy w lecie ubiegłego roku, podczas pobytu w Torekov i wędrówce szlakiem przez rezerwat Södra Bjärekusten Naturreservat, ciągnącym się wzdłuż wybrzeża morskiego, zabrakło mi już czasu aby popłynąć na wyspę Hallands Väderö obiecałem sobie, że kiedyś muszę tą wyspę odwiedzić. Po powrocie do domu napisałem i  opublikowałem na swoim blogu artykuł poświęcony Torekov i rezerwatowi przyrody oraz innym, ciekawym miejscom w okolicy. Zaznaczyłem w nim, że w przyszłości będę chciał odwiedzić też i wyspę Hallands Väderö. Właśnie udało mi się to zamierzenie zrealizować podczas tegorocznych wakacji więc wypadałoby i tą, jakże urokliwą wyspę, przedstawić.

Kappelhamn.

Okazja nadarzyła się gdy na krótkie wakacje przyjechała do mnie moja córka Monika wraz ze swoim synkiem a moim wnuczkiem, Oliverkiem. Dzień, w którym mieliśmy zaplanowany wyjazd do Torekov zaczął się nieciekawie jeśli chodzi o pogodę – bo deszczowo. Wiedzieliśmy jednak, że wyspa Halands Väderö znana jest z tego, że zwykle pogoda jest tam o wiele lepsza od tej na stałym lądzie a już zwłaszcza od wzgórz Hallandsåsen, w okolicach Våxtorp, gdzie aktualnie zamieszkiwałem. Prognoza, którą również sprawdziliśmy wskazywała na poprawę pogody, głównie po południu.

Spakowaliśmy się więc zabierając też ulubiony rowerek biegowy Olivera i pojechaliśmy do Torekov. Droga wiodła przez Munka Ljungby, Hjärnarp, Förslöv i Västra Karup. Wracaliśmy później przez Båstad, gdzie na chwilę zatrzymaliśmy się na prawie już pustej wieczorową porą  plaży oraz Östra Karup i Våxtorp, robiąc ciekawą krajobrazowo pętlę.

Torekov.

Do Torekov przyjechaliśmy przed południem, a więc wystarczająco wcześnie aby znaleźć dogodny parking i spokojnie (bo z dzieckiem) rozejrzeć się, i przejść po tej letniskowej miejscowości. Na parkingu spotkaliśmy bardzo miłą parę starszych ludzi, którzy zaparkowali swój zabytkowy, ciemnozielony kabriolet z lat 50-tych obok naszego samochodu.

Oliverkowi tak bardzo spodobał się ten piękny samochód, że stał zauroczony patrząc na niego tak, że Ci mili państwo zaprosili Go aby usiadł w środku. On jednak za bardzo się wstydził i z zaproszenia nie skorzystał. Gdy odeszli zaczął jeździć po parkingu swoim małym rowerkiem biegowym więc trzeba było na Niego bardzo uważać. Z parkingu podeszliśmy do Informacji Turystycznej (Turistbyrå) aby zapytać o rozkład rejsów na wyspę Hallands Väderö  i potem spokojnie udaliśmy się do portu.

Muzeum morskie na statku “Fram” w Torekov.

Torekov to obecnie urocza miejscowość letniskowa, która jeszcze do końca XIX wieku była niewielką wioską rybacką. Dziś także część z mieszkańców zajmuje się połowem ryb, z których w miejscowych  restauracjach serwowane są pyszne, rybne dania. Torekov leży na półwyspie Bjärehalvön, nad Kattegatem w północno-zachodnim zakątku hrabstwa Skanii. Dużo więcej o Torekov pisałem tutaj więc chętnych do zapoznania się z tym uroczym kurortem zachęcam do przeczytania. Jest tam naprawdę wiele ciekawych i rzeczowych informacji.

Port i przystań w Torekov.

W porcie, w specjalnym, drewnianym budynku mieści się kasa biletowa i tu należy kupić bilety.

Budynek kasy biletowej.

Jeden bilet w obie strony dla dorosłej osoby kosztuje 160 SEK. Małe dzieci do lat 6 za bilet nie płacą a te w przedziale wieku od 6 do 14 lat płacą połowę ceny. Płatność tylko kartą lub swishem. Statek z Torekov w lecie odpływa codziennie co godzinę, począwszy od 10:00 do 16:00 (w lipcu od 9:00). Rejs trwa ok. 20 minut (zależy od pogody). Po przypłynięciu na wyspę wraca do Torekov też co godzinę począwszy od 10:20. Ostatni kurs z wyspy do Torekov o 17:20. Poza sezonem (od 10 kwietnia do 25 października) pływa tylko w soboty i niedziele dwa razy dziennie. Należy pamiętać, że minimalna liczba osób aby statek wypłynął wynosi 8. Szczegóły jednak należy sprawdzić na miejscu lub w internecie.

Po przyjściu do portu opokazało się, że statek “Nanny”, który regularnie pływa na wyspę jeszcze nie wrócił więc mieliśmy chwilę czasu żeby pospacerować po przystani. Pospacerować to za dużo powiedziane – bo przy takim ruchliwym, na swoim rowerku – niczym “żywe srebro” – wnuczku, nie można nawet na chwilę spuścić Go z oka. Było więc to raczej bieganie przy Nim … a nie spacer w porcie. Gdy statek przypłynął momentalnie ustawiła się kolejka pasażerów oczekujacych na niego w pobliżu. Również i my ustawiliśmy się i po chwili weszliśmy na statek. Dla Oliverka to duża atrakcja chocież nie nowość bo kilka razy już podobnymi statkami i łodziami pływał.

Statek “Nanny”.

Wiekowy stateczek “Nanny” – kursujący codziennie od ponad stu lat na wyspę Hallands Väderö.

M/S “Nanny” to od lat dobrze znany widok w porcie Torekov. To dawny kuter rybacki z charakterystycznym dziobem i z tratwami ratunkowymi nad sterówką.  W 2019 roku skończył 100 lat! Przez lata miał wielu właścicieli i kilkakrotnie zmieniał swoje imię. Został zbudowany tak, aby mógł być używany zarówno do połowu ryb, jak i do żeglugi, która w końcu stała się jego przeznaczeniem.
Statek został zwodowany w 1919 r. w stoczni Klippan w Göteborgu, nazywał się wtedy M/S Jan Alrik i należał do partnerskiej firmy żeglugowej Jan Alrik w Skärhamn (1919 – 1922). W latach 1922-1975 nazywał się Nanny, a jego portami były odpowiednio Skärhamn i Gullholmen.


Od 1975 roku, kiedy został zakupiony przez Andersa I. Kullenberga pływa w Torekov. W roku 1978, gdy w stoczni Uddewalla dla firmy żeglugowej Onstad budowano super tankowiec, który miał nazwać się Nanny zrodził się konflikt o nazwę. Nazwa statku z Torekov została przemianowana na Nannie i pod taką nazwą pływał do roku 1987. W latach 1987- 1990 kursował między Torekov i Hallands Väderö, ale już pod nazwą Väderön 2. Od 1990 roku do nazwy Nanny dodano Torekov i pod nazwą Nanny af Torekov statek pływał na trasie Torekov – Hallands Väderö.  W końcu tankowiec, którego dotyczyła kolizja nazw, został sprzedany zagranicznym armatorom więc “nasz” statek mógł wrócić do swojej nazwy “Nanny”.
Od 2015 roku Nanny af Torekov należy do TKV Shipping AB, która działa pod nazwą Väderötrafiken i zgodnie z tradycją obsługuje linię Torekov – Väderön – Torekov.

Oliver na rowerku i statek wycieczkowy “Sund”.

Oprócz “Nanny“, który może zabrać na pokład 165 pasażerów pod szyldem Väderötrafiken pływa także większy statek “Sund” zabierający 250 pasażerów. Tym statkiem organizowane są dłuższe rejsy, m.in. wokół półwyspów Bjäre i Kullaberg na trasie Torekov – Mölle. Firma posiada też mniejsze łodzie, które można wyczarterować na specjalne okazje jak śluby czy też pochówki morskie (rozsypywanie prochów).

Hallands Väderö

– Sandhamn.

Po wejściu na statek zajęliśmy miejsce na pokładzie przy jednej z burt i tak po krótkim rejsie dopłynęliśmy do przystani Sandhamn na wyspie. Rejs był emocjonujący bo całkiem nieźle kołysało.

Sandhamn znajduje się na wschodnim wybrzeżu wyspy, w środkowej, zwężającej się jej częsci. Są tu piękne, piaszczyste plaże i krystalicznie czysta woda więc chętnych do kąpieli nie brakuje.

Plaża Sandhamn – jeszcze pusta.

Są też liczne gnejsowe, różowe skały, na których można przyjemie się opalać. Mają tu początek piesze szlaki turystyczne, są też tablice informacyjne i mapa wyspy.

Po wyjściu na ląd udaliśmy się – jak wiekszość pasażerów – w stronę kawiarni – kiosku gdzie można kupić coś do picia i zjedzenia (tu dla odmiany płacić można tylko gotówką) i jest to jedyne miejsce na wyspie gdzie dostępna jest dla turystów woda pitna. Była to już najwyższa pora aby Oliver coś zjadł. Kupiliśmy sobie kawę i też coś zjedliśmy.

Pierwszą kawiarnię na wyspie założyła w 1916 roku Emilia Sjölin, żona ówczesnego latarnika. Stopniowo ją rozbudowywano a Emilia prowadziła ją do 1956 roku. Później zbudowano znacznie większą gdyż i ruch turystyczny bardzo się zwiększył.

Hallands Väderö – położenie wyspy.

Mapa wyspy Hallands Väderö.

Wyspa Hallands Väderö położona jest na zachód od półwyspu Bjärehalvon w odległości 3 km od Torekov. Jest przedłużeniem grzbietu Hallandsås, który oddziela prowincje Skåne od Halland. To trzecia co do wielkości wyspa w Skanii – ma zaledwie 3,1 kilometra kwadratowego powierzchni. Rozciąga się z południa na północ na długości 3,2 km a, w najwęższym miejscu nie przekracza 650 metrów. Tworzą ją klify gnejsowe i piaszczyste plaże. Porasta stary, bukowy las, trawiaste łąki z kępami drzew, głównie brzóz i osik oraz jałowce i inne krzewy. Znajdują się tu też niewielkie śródleśne i śródłąkowe mokradła. Najwyższy punkt wyspy znajduje się na Kallskärslid 23,8 metrów nad poziomem morza.

Gnejsowe skały wschodniego wybrzeża wyspy Hallands Väderö porośniete jałowcami.

Wyspa nazywana jest często Pogodną Wyspą bo często można spotkać tu piękną pogodę. Wyspa ma drugą najwyższą w Szwecji średnią roczną temperaturę, tylko Falsterbo, które znajduje się 120 km na południe, jest cieplejsze. A jeśli chodzi o opady to, na Väderön jest ich około 1/4 mniej niż w nieodległym od wyspy Båstad.

Lilla Sandhamn.

Po niewielkim posiłku idziemy razem w kierunku północnym gdzie znajduje się bardzo piękna ale o wiele mniej znana i przez to też mniej zatłoczona plaża, zwana Lilla Sandhamn. To przyjemna, niewielka zatoczka z białym piaseczkem, wyżej otoczona skałami porośnietymi krzewami jałowców.

Lilla Sandhamn.

Posiedzieliśmy tu chwilę i ustaliliśmy, że Monika z Oliverem zostają na plaży a ja pójdę obejść północną część wyspy. Potem podejdę jeszcze dalej aby zobaczyć latarnię morską. To był dobry pomysł bo szlak dalej prowadził po skalistym podłożu pełnym kamieni i stopni więc Oliver nie mógłby tędy poruszać się na swoim rowerku. Ponadto dalej szlak zagłębił się w las gdzie poprowadzony jest wąską, krętą ścieżką często przez zabagniony teren.

Las Tångakärret.