
Hucuły pasące się na regietowskich łąkach pod Jaworzynką. W tle Rotunda.
Dolina potoku Regetówka, który uchodzi do Zdyni (dopływu Ropy) znajduje się we wschodniej części Hańczowskich Gór Rusztowych. Te z kolei leżą w południowo-zachodniej części Beskidu Niskiego i stanowią jego najwyższą część. Źródła Regetówki znajdują się północnych stokach góry Obycz (788 m n.p.m.) wznoszącej się nad Przełęczą Regetowską, w głównym grzbiecie wododziałowym Karpat. Płynie w dolinie ograniczonej od zachodu wałem Jaworzynki (869 m n.p.m.), Koziego Żebra (847 m n.p.m.) i Skałki (820 m.n.p.m.). Od wschodu ogranicza ją Dział (712 m n.p.m.) i Rotunda (777 m n.p.m.). Od południa zamyka ją Przełęcz Regetowska i północno-zachodnie stoki Jaworzyny Konieczniańskiej (881 m n.p.m.). Na północ od Regietowa Niżnego płynie ona swym przełomowym odcinkiem miedzy wzgórzem Banne a północno-zachodnimi stokami Rotundy. W okolicach Smerekowca uchodzi do Zdyni. W dolinie Regetówki na przestrzeni wieków ulokowały się dwie łemkowskie wioski – Regietów Wyżny i Regietów Niżny. Obecnie tereny, które do 1947 roku, czyli do czasu wysiedlenia stąd górali łemkowskich, zajmował Regietów Wyżny, są niezamieszkałe. Regietów Niżny, który także nie uniknął tego losu, przetrwał mimo to. Po II wojnie osiedlono tu ludność m.in. z okolic Dukli a po roku 1957 zaczęli powracać Łemkowie z wysiedleń. Dziś oficjalnie nazywa się krótko – Regietów (łemkow. Реґєтів). Ważne jest jednak to, że obie te nazwy nadal funkcjonują.

Tereny nieistniejącej wsi Łemkowskiej – Regietowa Wyżnego.
Dolina Regetówki, zwłaszcza w jej górnej części, to dziś urocze i spokojne miejsce naznaczone jednak tragiczną historią XX wieku. Świadczą o tym liczne „pamiątki” zachowane w okolicy, dziś dokładnie oznaczone a jeszcze kilkanaście lat temu trudne do odnalezienia w terenie. To jedno z tych miejsc, do których che się powracać gdy już się je kiedyś zobaczyło.

Regietów Niżny. Stara cerkiew prawosławna z lat 30-tych XX wieku, tzw. czasownia, za nią nowa, jej następczyni z 2012 r. – obie pod wezwaniem św. Mikołaja Archanioła.
Do Regietowa przyjechałem samochodem, który zostawiłem na przycerkiewnym parkingu w centrum wsi. W październiku dni są już krótkie więc i wędrówka też nie była zbyt długa. Moja trasa prowadziła szlakiem wzdłuż potoku aż do przełęczy znajdującej się na granicy ze Słowacją. Następnie stromym podejściem na szczyt góry Obycz (Obicz) i dalej wzdłuż granicy aż do cmentarza z I wojny światowej nr 49. Cmentarz ten leży w lesie nad Blechnarką niedaleko od granicy ze Słowacją. Od cmentarza szlakiem rowerowym znakowanym żółtym kolorem poszedłem w stronę przełęczy między Obyczem a Jaworzynką . Stąd obniżyłem się do granicy lasu i otwartym terenem skróciłem sobie drogę do kolejnego, zabytkowego cmentarza wojennego. Poszedłem tak celowo bo spod lasu na stokach Jaworzynki rozciągają się rozległe widoki na okoliczne góry i całą dolinę Regetówki. Znajdują się tu też rozległe pastwiska dla koni huculskich, które w niezliczonej ilości pasły się właśnie tu tego dnia. Z cmentarza wojennego zszedłem w dół doliny, prosto do cmentarza łemkowskiego, Stąd już wyasfaltowaną drogą wróciłem do Regietowa Niżnego. Blisko centrum wsi, na zalesionym wzgórzu znajduje się cmentarz wiejski więc skręciłem w tamtą stronę aby i ten cmentarz zobaczyć. Na koniec pozostało mi już tylko zejść ze wzgórza i wrócić do miejsca gdzie zostawiłem swój pojazd. Tak pokrótce przedstawiała się trasa mojej wędrówki. Dokładniej opiszę ją teraz zagłębiając się nieco w szczegóły (to dla tych, których takie rzeczy interesują):
Regietów (Regetów Niżny).
Nazwa ta wywodzi się od nazwy potoku Regetówka wymienionego już w dokumentach z 1279 roku jako potok Rzegothow – co znaczy rzegotający, grzechoczący.

Regietów Niżny i przepływająca przez niego Regetówka.

Regietów Niżny. Budynek tzw. „czasowni” czyli dawnej cerkwi prawosławnej. Obok krzyż-pomnik wystawiony w 1988 r. na pamiątkę 1000-lecia Chrztu Rusi.
Wieś lokowano na prawie wołoskim a pierwsza, pisemna wzmianka o wsi pochodzi z roku 1623. Po południowej stronie Karpat w 1597 roku lokowano Regetov (dzisiejszą Regetovkę). Zasadźcami byli ludzie z północy, którzy przynieśli ze sobą nazwę wsi co świadczy, że Regietów musiał istnieć wcześniej. Tak czy inaczej, po obu stronach dzisiejszej granicy znajdują się miejscowości o prawie identycznych nazwach. Na początku XVII wieku Regietów był własnością Wielopolskich i wchodził w skład parafii w Zdyni. Później, w połowie XVII wieku należał do Stanisława Drzewosza, na którego włości w 1648 r. napadli beskidnicy. W XIX wieku, kiedy to sąsiedni Regietów Wyżni stał się liczniejszą wioską od Regietowa Niżnego, utworzono tam parafię, której Regietów Niżny podlegał.
Zimą i wiosną 1915 roku, w czasie I Wojny Światowej tereny te stały się widownią zaciętych walk wrogich , zwaśnionych armii. Doszło do bardzo poważnych zniszczeń tak, że miejscowa ludność musiała opuścić te tereny na kilka m-cy. Znajdował się tu wtedy tzw. pas ziemi niczyjej. Po obu stronach doliny, na pobliskich górach, stacjonowały wrogie armie szachując się nawzajem. Trwało to tak do maja 1915 r. kiedy w końcu po ofensywie armii austriackiej Rosjanie się wreszcie wycofali. Pamiątką po tych krwawych i tragicznych także dla mieszkańców czasach pozostały dwa piękne cmentarze wojenne. Jeden znajduje się na szczycie Rotundy – oznaczony nr 51. Drugi zaś, po przeciwnej stronie tej malowniczej doliny, pod Jaworzynką, ten o numerze 48. Po wycofaniu się wojsk mieszkańcy zaczęli wracać i powoli odbudowywać swoje domostwa. Podobnie było w sąsiednim Regietowie Wyżnim. Te wojenne szkody potęgował fakt wywiezienia ponad 30 osób do obozu w Thalerhoffie.
W latach 30-tych XX wieku, po tzw. schizmie tylawskiej doszło i tu do przejścia części ludności wyznania greckokatolickiego na prawosławie. Wynikiem tego była budowa nowej cerkwi, prawosławnej tzw. czasowni. To skromny, drewniany budynek z otynkowaną nawą i oszalowanym deskami prezbiterium, kryty blachą. Po wysiedleniu miejscowej ludności w ramach akcji „Wisła” podupadł i wykorzystywany był jako magazyn. Gdy część Łemków powróciło tu w końcu lat 50-tych po wysiedleniach, cerkiew tą odnowiono i służyła wiernym aż do roku 2012. Jako, że nie spełniała już swojej roli (była za mała) i niszczała w latach 2008-2012 zbudowano nową cerkiew. Starą zamknięto ale istnieje ona do dziś a na północ od niej, stoi już ta nowa. Zaprojektował ją Andrzej Tokajuk, wzorując się na poprzedniej, greckokatolickiej z Regietowa, którą rozebrano i przewieziono do Żółkiewki w 1955 r.

Przydrożna kapliczka z 1928 roku.
Jak już wspominałem, samochód zostawiam na małym placu między nową cerkwią a czasownią. Zakładam stuptuty nad buty, ubieram wiatrówkę, włączam w smartfonie apkę rejestrującą ślad, biorę plecaczek i wyruszam w drogę. Pogoda jest bardzo ładna chociaż wieje mocno wiatr, który już daje się we znaki. Nie ma co narzekać bo słońce świeci i jest stosunkowo sucho. Idę przez wieś szlakiem znakowanym na żółto i zatrzymuję się co chwilę bo pojawiają się kolejne „atrakcje”, które uwieczniam na karcie pamięci mojego aparatu.

Regietów Niżny. Przydrożna kapliczka z 1928 roku.
Kończą się ostatnie zabudowania Regietowa, droga prowadzi wzdłuż potoku Regetówka i lekko się wznosi. Gdzieniegdzie, zza zarośli otwierają się rozleglejsze widoki. Mijam znaki i tablice informujące o przebiegu szlaków. Oprócz żółtego szlaku turystycznego PTTK poprowadzono tędy Wielokulturowy Szlak Huculski i Przyrodniczą Ścieżkę Edukacyjną Regietów. Przebiega tędy również szlak rowerowy oraz szlaki konne. Znajdują się tu też punkty wyjściowe szlaków cmentarnych znakowanych czarnym kolorem, prowadzących do cmentarzy wojennych na Rotundzie i pod Jaworzynką.

Tablica informacyjna o ścieżce edukacyjnej poprowadzonej przez Regietów.

Betonowy drogowskaz cmentarza nr 51 na Rotundzie.
Dochodzę do miejsca, gdzie Główny Szlak Beskidzki (czerwony) sprowadza z Koziego Żebra by po kilkudziesięciu metrach skręcić na Rotundę. W miejscu skrętu szlaku na Rotundę nad potokiem wybudowano nowy most a za nim drogę leśną do zwózki drewna. Tu też znajduje się węzeł szlaków. Po kilkudziesięciu metrach droga prowadzi przez otwarty teren.
Mijam kolejne przydrożne krzyże i dochodzę do miejsca, gdzie po prawej stronie drogi, w zaroślach ukryty jest stary, łemkowski cmentarz.
Do 1955 roku stała tu też greckokatolicka cerkiew z 1865 roku. Niestety została ona rozebrana i przewieziona do miejscowości Żółkiewka w powiecie krasnostawskim na Zamojszczyźnie. Przebudowano ją tam dokonując zmian architektonicznych i dziś służy jako kościół polskokatolicki. Po drugiej stronie Regetówki, na placu za drewnianym mostkiem znajdował się budynek plebanii parafialnej. Miejsce po cerkwi i cmentarz odwiedzę jednak w drodze powrotnej. Potok Regetówka przez kilkaset metrów płynie tu o prawej stronie drogi po czym znów przechodzi na jej lewą stronę. Znów wychodzę na otwarty teren, na którym do 1947 roku znajdowała się łemkowska wioska – Regietów Wyżny.

Droga w stronę Regietowa Wyżnego. W tle Jaworzyna Konieczniańska.

Regetówka.

Mostek i bród na potoku Regetowką.

Droga w okolicy starego cmentarza.
Regietów Wyżny (ВИЖНІЙ РЕҐЕТІВ).
Po lewej stronie drogi widać budynki, które użytkowali kiedyś górale wypasujący tu owce.

W drodze na przełęcz Regietowską.
Po kilkuset metrach marszu dochodzę do ogrodzonego kamiennym murkiem, pokrytym drewnianym gontowym daszkiem, cmentarza. Jest to zarówno użytkowany do dziś przez prawosławnych z Regietowa jak i zabytkowy, prawnie chroniony cmentarz. Na terenie tego cmentarza znajduje się drewniana kaplica p.w. Przeniesienia Relikwii św. Mikołaja Cudotwórcy z Miry Licejskiej do Bari. Zastąpiła ona starą czasownię prawosławną, rozebraną przez mieszkańców Regietowa ze względu na jej zły stan. W 2001 roku na jej miejscu zbudowano nową kaplicę. Tamta stara z kolei była prezbiterium wcześniejszej XVIII-wiecznej cerkwi, przeniesionej tu w połowie XIX wieku po wybudowaniu nowej cerkwi. Po schizmie tylawskiej pełniła rolę czasowni prawosławnej dla mieszkańców Regietowa Wyżnego. Po drugiej wojnie światowej i po akcji”Wisła” w 1947 r. mieszkańców Regietowa Wyżnego wysiedlono i wioska opustoszała. Opuszczoną czasownię używano jako budynek gospodarczy i służyła jako owczarnia. Obecnie te piękne okolice stanowią ogromny teren wypasowy Stadniny Koni Huculskich „Gładyszów” z siedzibą w Regietowie. Wcześniej, gdy w Regietowie Niżnym działał PGR wypasano tu stada owiec.

Regietów Wyżny. Cmentarz łemkowski z kaplicą zbudowaną w 2001 r. w miejscu starej.

Krzyże nagrobne na cmentarzu. Regietów Wyżny.
Historia Regietowa Wyżnego ściśle powiązana była z sąsiednim Regietowem Niżnym. Przez długi okres czasu stanowiły nawet jedność. Dopiero w XIX w., kiedy powstała tu parafia, Regietów Wyżni wyodrębnił się jako samodzielna wioska. Zamieszkiwało tu nawet więcej rodzin niż w sąsiednim Regietowie Niżnym. Podobne też losy spotkały mieszkańców obu wsi w czasie dwóch wojen światowych, jak i po nich (wysiedlenia). Warto wspomnieć, że po pierwszej wojnie światowej, gdy powstała Czechosłowacja wzmożono kontrole graniczne. Miejscowi Łemkowie mieli bardzo utrudniony kontakt ze swoimi pobratymcami, zaczęli więc nielegalnie przekraczać granicę. Powstał wtedy szlak przemytniczy tzw. tytoniowa ścieżka (łem. duhański put). Używany był on także i podczas okupacji niemieckiej mimo, że powstał tu posterunek straży granicznej Grenzschutz.

Regietów Wyżny.

Rotunda (777 m n.p.m.) zwana dawniej Rondulą.
Z okolic cmentarza i dalej, z drogi prowadzącej przez nieistniejącą wieś rozciągają się piękne widoki na otaczające dolinę góry. Kilkaset metrów dalej, z lewej strony drogi widać stojącą kapliczkę w formie dzwonnicy. Obok miejsce do odpoczynku z drewnianymi stolikami i ławeczkami oraz tablica informacyjna. Tutaj też od drogi głównej odgałęzia się boczna droga skręcająca w prawo, którą poprowadzono szlak rowerowy. Można nim dojechać do Wysowej. Wspomniana symboliczna dzwonnica powstała w 2007 roku z inicjatywy Fundacji Wspierania Mniejszości Łemkowskiej „Rutenika”. Postawiono ją tu w hołdzie wysiedlonym mieszkańcom Regietowa. Zaprojektowała ją prawnuczka św. Maksyma Sandowycza – Margarita Sandowycz-Bąkowską. Jest to obiekt na planie kwadratu z dachem typu namiotowego, na którym umieszczony jest metalowy krzyż z wkomponowanymi symbolicznymi łzami.

Regietów Wyżny. Symboliczna dzwonnica i Jaworzyna Konieczniańska w tle.

Kapliczka w formie symbolicznej dzwonnicy stoi tu od 2007 roku.
Wewnątrz umieszczono ceramiczny dzwon. Uroczyste poświęcenie tej kapliczki odbyło się 12. 07. 2007 r. Podobna kapliczka z dzwonem znajduje się w innej nieistniejącej, łemkowskiej wsi – Smereczne (niedaleko Tylawy).

Jaworzyna Konieczniańska (881 m n.p.m.).

Regietów Wyżny. Początek utwardzonej klińcem drogi w stronę Przełęczy Regetowskiej.
Od tego miejsca do Przełęczy Regetowskiej pozostały jeszcze do przejścia niecałe dwa kilometry. Rozpoczyna się tu odcinek drogi, który niedawno utwardzono grubym klińcem na długości około kilometra. Nie polecam jednak jechać taką drogą rowerem… kamienie są za ostre i nie są dobrze ubite. Szlak prowadzi wzdłuż coraz bardziej wąskiego potoku. Mijam tablice ścieżki edukacyjnej, na których są zdjęcia i opisy ptaków występujących na tym terenie.

Rotunda i Dział widok spod Przełęczy Regetowskiej.

Rajd konny w okolicach Przełęczy Regetowskiej.
Odcinek utwardzonej kamieniami drogi kończy się kilkadziesiąt metrów od miejsca, gdzie znajduje się samotny cokół zniszczonego krzyża przydrożnego.

Cokół zniszczonego krzyża z 1894 r. przy drodze do Przełęczy Regetowskiej.
Po drugiej stronie drogi, na potoku bobry utworzyły swoje żeremia.

Bobrowiska na Regetówce.
Po chwili droga wchodzi do lasu i wyprowadza na Przełęcz Regetowską.
Przełęcz Regetowska (646 m n.p.m.).
Przez przełęcz Regetowska przebiega droga z Regietowa do słowackiej Regetovky. Oddziela ona też od siebie dwa wybitniejsze szczyty w paśmie granicznym: Jaworzynę Konieczniańską i Obycz (Obicz). Znajduje się tu węzeł szlaków turystycznych: do granicznego, niebieskiego szlaku im. Kazimierza Pułaskiego dołącza szlak żółty, którym tu doszedłem. Prowadzi on równolegle dalej wzdłuż granicy do Przełęczy Wysowskiej i przez Blechnarkę do Wysowej. Równolegle biegnie słowacki (czerwony) szlak graniczny. Niedaleko od polskiego węzła szlaków znajduje się słowacki węzeł – nazywa się on Sedlo Regetovska Voda (620 m.n.p.m.).

Węzeł szlaków na Przełęczy Regetowskiej (646 m n.p.m.)

Sedlo Regetovska voda.

Słowacki deszczochron przy słowackim, granicznym szlaku czerwonym.

Obycz (788 m.n.p.m.)
Nieopodal Słowacy zbudowali turystyczną wiatę, gdzie można usiąść pod dachem, odpocząć i coś własnego przekąsić. Od tego miejsca zaczyna się dość strome podejście na Obycz.
Obycz (788 m n.p.m.).
Obycz jest szczytem w wododziałowym, głównym grzbiecie Karpat o wysokości bezwzględnej 788 m. Odgałęzia się od niego w kierunku północno-zachodnim dość długie ramię z kulminacją na Jaworzynce (869 m n.p.m.). Dalej biegnie przez Kozie Żebro (847 m n.p.m.), Skałkę (820 m n.p.m.), Kiczerkę (625 m n.p.m.) i Polanę (633 m n.p.m.). W okolicach Uścia Gorlickiego opada w przełomową dolinkę Ropy. Na szczycie Obycza grzbiet skręca pod kątem prostym na północny-zachód i zaczyna się strome zejście. Schodzę więc ostrożnie i nagle słyszę donośne odgłosy: jakieś sapania i stękania. Jak się po chwili okazuje to czterech rowerzystów prowadzi swoje stalowe, czy też aluminiowe rumaki pod górę. Zatrzymujemy się na krótką wymianę zdań i pozdrowień. Mówią, że zamierzają podjechać do słowackiej Regetovky a później wracają do Uścia Gorlickiego. Jak się później okaże będzie nam dane spotkać się jeszcze raz.

Spotkanie z rowerzystami MTB podchodzącymi pod Obycz.

Szlak graniczny.

Początek szlaku dojściowego do cmentarza nr 49 – Blechnarka.
Po pokonaniu stromego zejścia grzbiet znów ostro skręca, tym razem na południe. Po pokonaniu kilkuset metrów od tego miejsca szlaki się rozgałęziają. Niebieski skręca lekko w prawo a żółty dalej prowadzi wzdłuż granicy. Trzeba tu uważać żeby tego nie przeoczyć. Ja wybieram żółty i idę nim dalej w stronę Przełęczy Wysowskiej. Po przejściu nieco ponad kilometrowego odcinka docieram do miejsca, gdzie ma swój początek czarny szlak cmentarny. Szlakiem tym schodzę dość łagodnie przez gęsty las do cmentarza z I Wojny Światowej nr 49 – Blechnarka.
Cmentarz nr 49 – Blechnarka.
Jest to cmentarz, który zaprojektował wybitny, słowacki inżynier Dušan Jurkovič. W 20 mogiłach zbiorowych i 15 grobach pojedynczych pochowano 299 żołnierzy obu wrogich armii. Polegli oni w walkach prowadzonych od grudnia 1914 do kwietnia 1915 roku. Pochowano tu 103 żołnierzy armii austro-węgierskiej i 196 armii rosyjskiej.

Cmentarz nr 49 – Blechnarka.
Cmentarz ten był zniszczony podczas II wojny światowej po czym stopniowa zarastał lasem. Najbardziej ucierpiała kamienna piramida. Dziś po przeprowadzonych remontach w 1987, 1996 i w 2006, nie wygląda ta piramida tak jak powinna. To raczej usypany kopiec z rozsypanych z pierwotnej piramidy kamieni, zwieńczony kamiennym krzyżem. Odnowiono też drewniane krzyże jednak rozmieszczenie ich nie odpowiada pierwowzorowi. Popełniono też wiele innych drobnych błędów. Mimo to cmentarz prezentuje się nieźle. Cmentarz ten leży w lesie nad Blechnarką niedaleko od granicy ze Słowacją.

Cmentarz wojenny nr 49 Blechnarka. z 1915 roku.
Z cmentarza schodzę do szutrowej drogi prowadzącej z Blechnarki do Wysowej. Wcześniej przechodzę drewnianym mostkiem nad wąskim potokiem.

Bobrowisko na górnym odcinku Ropy w lesie Rubaniska.

Węzeł szlaków konnych pod Jaworzynką.
Jest to górny odcinek rzeki Ropy, której źródła znajdują się jakieś dwa kilometry stąd, na stokach góry Obycz. Kawałek dalej widoczne dobrze z drogi bobrowisko. Drogą tą poprowadzono szlak rowerowy znakowany kolorem żółtym. Idę więc tym szlakiem i dochodzę do ostrego zakrętu. W miejscu tym ze szlakiem rowerowym krzyżuje się niebieski szlak pieszy. Szlak rowerowy odgałęzia się tu od tej drogi i wyprowadza na przełęcz między Obyczem a Jaworzynką.

Jaworzyna Konieczniańska ze wschodnich stoków Jaworzynki.
Podchodzę na przełęcz pod Jaworzynką, gdzie znajduję punkt węzłowy szlaków konnych. Stąd schodzę do granicy lasu i otwartym terenem skracam sobie drogę do kolejnego, zabytkowego cmentarza wojennego. Poszedłem tak celowo bo spod lasu na stokach Jaworzynki rozciągają się rozległe widoki na okoliczne góry i całą dolinę Regetówki. Znajdują się tu też rozległe pastwiska dla koni huculskich, które w niezliczonej ilości pasą się tu właśnie dzisiaj. Robię więc kilka zdjęć i koniom, i widokom na okoliczne góry.

Hucuły na regietowskich pastwiskach.

Hucuły – w tle Jaworzyna Konieczniańska.
Po przejściu około kilometra znów wchodzę do lasu aby odszukać ten cmentarz wojenny. Przedzieram się przez zarośla i dochodzę do drogi leśnej. Jest ona jednak przegrodzona siatką leśną bo przechodzi przez teren młodnika. Zaraz za siatką widać kamienne słupki ogrodzenia cmentarza. W odszukaniu cmentarza pomaga mi GPS i mapy w moim smartfonie.

Cmentarz nr 48 – Regietów Wyżny – projektu Dušana Jurkoviča. Odremontowany.
Cmentarz nr 48 – Regietów Wyżny.
umiejscowiony jest na północno-wschodnich stokach Jaworzynki. Zbudowano go w latach 1916-18 według projektu Dušana Jurkoviča. Na początku XX wieku był w bardzo opłakanym stanie. Mocno zarośnięty, częściowo zniszczony podczas wyrębu drzew w 1983 i trudny do odnalezienia. Gruntowny remont przeprowadzono w latach 2012-14. W głównej mierze sfinansował go Austriacki Czarny Krzyż, Stowarzyszenie Opieki nad Grobami Wojennymi – oddział z Vorarlbergu. Głównym, przyciągającym wzrok elementem cmentarza jest jego okazała, kamienna ściana pomnikowa. Zdobią ją gontowe daszki, drewniane elementy i ciekawy w swej formie krzyż łaciński. Ogrodzenie składa się z 12 solidnych, kamiennych słupków krytych gontowymi daszkami. Słupki połączone są drewnianymi płotkami ze sztachet. Brama wejściowa znajduje się na wprost ściany pomnikowej, jest także nakryta gontowym dachem i posiada piękne, jednoskrzydłowe, drewniane drzwi. Wszystko to prezentuje się bardzo ładnie i okazale. Na cmentarzu znajdują się 4 mogiły zbiorowe i 7 pojedynczych. Pochowano w nich uczestników walk prowadzonych w okolicy w dniach 27-28 marca i 3-5 kwietnia 1915 roku. W sumie spoczywa tu 74 żołnierzy armii austro-węgierskiej i 136 armii rosyjskiej.

Cmentarz nr 48 – Regietów Wyżny – projektu Dušana Jurkoviča. Odremontowany.

Ściana pomnikowa cmentarza nr 48 na wschodnich stokach Jaworzynki.

Brama cmentarz nr 48.

Brama cmentarza nr 48.
Po obejrzeniu cmentarza wojennego schodzę w dół doliny. Nie idę jednak drogą za znakami szlaku dojściowego tylko łąkami kieruję się bezpośrednio w stronę starego cmentarza łemkowskiego. Mniej więcej w połowie dystansu odnajduje zarys polnej dróżki i nią docieram do cerkwiska.
Cerkwisko i cmentarz łemkowski.

Stary cmentarz łemkowski.
Jak już wspominałem – idąc dolina Regetówki mijałem miejsce na niewielkim wzgórzu, gdzie znajduje się stary cmentarz łemkowski. Teraz właśnie dotarłem do niego. Jeszcze do roku 1955 stała tu greckokatolicka, drewniana cerkiew, kiedy to została rozebrana i przewieziona do Żółkiewki na Zamojszczyźnie. Cerkiew tą zbudowano w latach 1864-65 kiedy to w Regietowie Wyżnym powstawała parafia. Zbudowano ją w miejscu wcześniejszej (znana jest data 1828 wg, której ta wcześniejsza cerkiew wtedy istniała).

Stary cmentarz łemkowski (parafialny) w Regietowie.
Wspominałem też, że prezbiterium tej wcześniejszej cerkwi zostało przeniesione na teren cmentarza w Regietowie Wyżnym, gdzie potem służyło jako czasownia. Na tym przykładzie widać jak bardzo pogmatwany były losy Regietowa i jego mieszkańców. Tak więc obok cmentarza pozostało jedynie cerkwisko z widocznymi jeszcze zarysami fundamentów. Obecnie na miejscu tym stoi krzyż upamiętniający 950 rocznicę Chrztu Rusi, który odbył się w 988 roku.

Krzyż prawosławny – poświęcony pamięci 950-lecia Chrztu Rusi.

Krzyż ustawiony tu w 50-rocznicę akcji „Wisła”.
Na cmentarzu, na którym też widoczne są zniszczenia zachowało się kilkanaście krzyży nagrobnych. Widać też, że niektóre z nich były odnawiane.
Z cmentarza już bardzo blisko do drogi prowadzącej do Regietowa. Zaczynam schodzić i dostrzegam poznanych wcześniej rowerzystów. Chcą sobie zrobić pamiątkowe zdjęcia na mostku nad Regetówką.

Spotkani drugi raz ci sami rowerzyści – widok ze wzgórza, z miejsca po cerkwi.
Pomagam im w tym, chwilę rozmawiamy o swoich wrażeniach z dzisiejszego dnia i znów się rozstajemy. Oni muszą jeszcze dojechać do Uścia Gorlickiego a ja dojść do Regietowa. To już bardzo blisko. Mijam kilka przydrożnych krzyży, obok których przechodziłem rano i po chwili zaczynają się już zabudowania wsi.
Skręcam jeszcze w lewą odnogę drogi głównej, która wyprowadza mnie na zalesione wzgórze. Znajduje się tu otoczony drzewami i ogrodzony cmentarz wiejski. Jest tu sporo nowych, betonowych nagrobków a także nieliczne już, stare krzyże nagrobne z poprzedniej epoki.

Czynny cmentarz na wzgórzu w Regietowie Niżnym.

Stary krzyż na czynnym cmentarzu łemkowskim w Regietowie Niżnym.
Ze wzgórza ładny widok na okolicę i nieodległą stąd, nową cerkiew. Niestety robi się już coraz ciemniej i czas wracać.

Widok ze wzgórza cmentarnego na Regietów i nową cerkiew.

Cerkiew prawosławna w Regietowie z 2012 roku p.w. św. Michała Archanioła.

Trasa jesiennej wędrówki w okolicach Regietowa.
Do domu wracałem przez Smerekowiec a, że słońce chyliło się już ku zachodowi było bardzo ładne, miękkie światło. Zatrzymałem się więc przy cmentarzu wojennym nr 56 – Smerekowiec aby zrobić kilka zdjęć bo był bardzo ładnie oświetlony. Opis cmentarza zamieszczę w przyszłości w innym wpisie.

Smerekowiec – zabytkowy cmentarz wojenny nr 56 projektu Dušana Jurkoviča.

Smerekowiec – cmentarz nr 56, projektu Dušana Jurkoviča.
Zdjęcia, tekst i opracowanie – Antoni Noga.