Wędrówki górskie, rowerowe wyprawy, backcountry, podróże.

Owczary (Rychwałd) Magura Małastowska, Sołtysia Góra

Widok na dolinę potoku Siarka z podejścia na Przełęcz Owczarską.

W malowniczej dolinie, wyżłobionej w ciągu setek tysięcy lat przez płynący potok ulokowała się wieś o starej nazwie Rychwałd. Dolina ta zamknięta jest z trzech stron przez otaczające ją grzbiety górskie Pasma Magurskiego (Beskid Niski). Są to tworzące kręty grzbiet: Obocz (627 m n.p.m.), Huszcza (581 m n.p.m.) i Brusy (594 m n.p.m.), które od północnego-wschodu i wschodu zamykają dolinę. Od południa długi wał Magury Małastowskiej (813 m n.p.m.) z Wierchem (705 m n.p.m.) a od zachodu dwuwierzchołkowa Sołtysia Góra (600 m n.p.m. i 598 m n.p.m.). U północnego wylotu doliny wioska Rychwałd (w 1946 r. zmieniono nazwę wsi na Owczary) graniczy z wsią Siary. Przepływający przez dolinę potok o nazwie Siarka tworzą w górnej części potoczki źródłowe, spływające ze stoków Magury Małastowskiej i Ostrego Działu. Przepływa on przez Rychwałd i Siary by, w okolicy pięknego, gotyckiego kościoła drewnianego z Sękowej wpaść do Sękówki. Sękówka z kolei w Gorlicach zasila rzekę Ropę.

Owczary Dolne i przepływający przez nie potok Siarka (zwany też Siary)

Do tej właśnie doliny, do leżącej w niej wioski i w góry ją otaczające wybrałem się na samotną wędrówkę. Najprościej dojechać tu jadąc od Gorlic drogą krajową nr 977 w kierunku przejścia granicznego w Koniecznej. Tuż przed Sękową i mostem na Sękówce należy skręcić w prawo, zgodnie z drogowskazem z napisem Owczary.

Krzyż przydrożny z 1905 roku w Owczarach Dolnych

Przydrożny krzyż z 1932 r.

Owczary (do 1946 roku Rychwałd).

Początkami swymi Rychwałd sięga XIII-XIV wieku, kiedy to sprowadzono tu osadników niemieckich (tzw. Głuchoniemców). Nadali oni lokowanej tu na prawie niemieckim osadzie nazwę Reichwald, co znaczyło “bogaty las”. Widać tutejsze lasy musiały być i bogate w zdrowe drzewa jak i w zwierzynę. Z czasem zaczęli się tu osiedlać Polacy a później ludność pochodzenia rusińsko-wołoskiego, a jeszcze później także Żydzi. Jako, że gleby są tu mało żyzne i nie nadają się do uprawy roli zdecydowanie większa część ludności zajmowała się głównie pasterstwem i hodowlą zwierząt.

Owczary. dawny Rychwałd. Droga do domu z brodem na potoku

Owczary – dawny Rychwałd. Droga do domu z brodem na potoku

Wraz z napływem górali rusińsko-wołoskich ze wschodu zaistniała potrzeba ponownej lokacji wsi – tym razem na prawie wołoskim. Było ono o wiele korzystniejsze dla osadników kolonizujących tereny górzyste trudne w tradycyjnej uprawie rolnej. Płacili oni podatki w naturze i mieli większe możliwości przenoszenia się w inne miejsca. Zakładając osadę na tzw. “surowym korzeniu” korzystali z tzw. “wolnizny” czyli przez okres 20 – a nawet w trudnych warunkach 25 lat, zwolnieni byli z podatków. Tak więc w 1417 roku Rychwałd przeniesiono na prawo wołoskie. W swych początkach Rychwałd należał do rodzinnych dóbr Karwacjanów (właścicieli pobliskich Gorlic), potem do kolejnych właścicieli Gorlic – m.in. Pieniążków i Rylskich. W późniejszych wiekach, wraz ze wzrostem liczby ludności (w końcu XIX w. mieszkało tu prawie 1000 osób), ludność rozszerzała zakres swojej działalności zarobkowej. Prócz hodowli owiec, bydła i koni, zajmowano się produkcją i handlem mięsem, wyrobem serów, włókiennictwem, wyrobem gontów i galanterii drewnianej.

Nie omijały też Rychwałdu klęski głodu, epidemie zakaźnych chorób i wszechobecna wtedy – przysłowiowa “galicyjska bieda”. Dopiero wraz z pojawieniem się w okolicach pierwszych kopalni ropy naftowej także i tu zaczęto zajmować się nafciarstwem, co przyczyniło się do poprawy bytu mieszkańców. Z kolei XX wiek przyniósł dwie wojny światowe. Podczas pierwszej z nich w okolicach toczyły się walki – do dziś w lasach Ostrego Działu widoczne są ślady okopów. Wieś jednak niewiele ucierpiała materialnie. W górnej części wsi znajduje się cmentarz wojenny nr 70, w którym pochowano w sumie 87 żołnierzy obu wrogich armii.

Krzyż na przydrożnej skarpie z 1884 r

Studnia z żurawiem.

Druga wojna była o wiele bardziej tragiczna w skutkach dla mieszkańców tej wsi. Hitlerowcy dokonali eksterminacji miejscowych Żydów, a Łemkowie zostali stąd wysiedleni – ostatnie rodziny w 1947 r. w ramach tzw. Akcji “Wisła”.

Po II wojnie światowej, za czasów P.R.L-u, Komisja Ustalanie Nazw Miejscowości dokonała zmiany nazwy Rychwałdu. Wieś nazwano Owczary w nawiązaniu do głównego zajęcia mieszkańców tych ziem – tzn. do hodowli owiec. Wspomnieć trzeba, że od wieków mieszkańcy Rychwałdu korzystali z nadanych im przywilejów zwalniających z opłat za handem mięsem. Przywileje nadane przez Kazimierza Wielkiego były odnawiane od przez niektórych, kolejnych władców aż do czasów cesarza Józefa II.

Stary przydrożny krzyż z 1912 r. przy nowo zbudowanym domu

Pokrótce przedstawiłem tu historię Rychwałdu. Dobrze jest przed wyjściem w teren cokolwiek poczytać wcześniej i zapoznać się z mapą. Nie przegapi się wtedy wielu ciekawych miejsc nawet w malutkich miejscowościach, w których wydaje się, że nic ciekawego nie ma. Tak jest i tym razem. Idąc spokojnie i powoli przez wieś, co kawałek zatrzymuje się, i mam kolejny, ciekawy obiekt do obejrzenia. A jest ich tu naprawdę dużo. Od przydrożnych, wiekowych, kamiennych krzyży, poprzez stare drewniane chaty, kamienne owczarnie i spichlerze aż po przepiękną cerkiew i zabytkowe cmentarze. Nie brakuje też ładnych widoków na otaczające wieś wzniesienia i przepływający doliną potok.

Przykład starego remontowanego domu

Dzisiejsze Owczary (Rychwałd) to nie tylko zachowane do dziś, drewniane – jakby w skansenie – chaty, chyże i budynki gospodarcze. To też nowe ładne domostwa powstające tu coraz śmielej, to także remontowane i przystosowywane do dzisiejszych standardów stare domy.

Wędrówkę swą rozpoczynam w dzisiejszych Owczarach Dolnych, zaraz za granicą z miejscowością Siary, sąsiadują z Owczarami od południa. Droga prowadzi wzdłuż potoku Siarka i idąc nią mijam kolejne, kamienne krzyże. Jedne z nich stoją obok domostw, inne samotnie i najczęściej w otoczeniu drzew. Różne daty wyryte są na cokołach – najczęściej z przełomu wieku XIX i XX.

Na niektórych już dziś nie sposób cokolwiek odczytać bo napisy te wyryte na cokołach nadgryzł ząb czasu. Tym trudniej, że wykonywano je pisząc cyrylicą.

Krzyż przy dawnej szkole w Rychwałdzie. Trudno było odczytać datę na cokole.

Drugi z krzyży na terenie szkolnym – ten z 1904 roku ale mocno zniszczona rzeźba Chrystusa na krzyżu.

Schronisko Młodzieżowe w starej szkole pod modrzewiami w Owczarach.

Docieram do miejsca, w którym pod wysokimi modrzewiami stoi budynek dawnej szkoły. W czasie wakacji wykorzystywany był on jako Schronisko Młodzieżowe o czym świadczy trójkątny, zielony znak na ścianie budynku. Niestety nie mam informacji czy to schronisko jeszcze działa. Szkoła przestała istnieć wraz z końcem roku szkolnego 25 czerwca 1996 r. Dziś budynek wygląda dość solidnie i ktoś o niego dba. Budynek ten i otaczający go trawnik otoczony jest drewnianym płotem. Za płotem, obok bramki wejściowej przy tujach stoi piękny ale zaniedbany, żeliwny krzyż na kamiennym cokole. Dalej, przy narożniku płotu, stoi zarośnięty krzakami inny, w całości z kamienia, z uszkodzoną figurka Chrystusa krzyż – z datą 1904.

Cerkiew greckokatolicka pw. Opieki Bogarodzicy (Pokrow).

Powoli idąc dalej wchodzę na teren dzisiejszych Owczar Górnych, które przez zamieszkujących je Łemków nazywane były Rieczkami. Znajduje się tu jedna z najpiękniejszych i najstarszych cerkwi na Łemkowszczyźnie. Tuż za cerkwią mieszka miła pani, która opiekuje się cerkwią i chętnie o niej opowiada. Odwiedzam więc Ją i nawet nie muszę prosić o otwarcie cerkwi gdyż sama mi to proponuje. Jestem tu już czwarty raz i za każdym byłem wewnątrz cerkwi.

Cerkiew greckokatolicka z 1653 roku w Rychwałdzie (dzisiejsze Owczary).

Barokowy ołtarz boczny z XVIII wieku z XVII-wiecznym obrazem.

A jest tu w niej pięknie! Zbudowano ją w 1653 r. o czym świadczy napis nadprożu portalu. Jest to cerkiew trójdzielna (prezbiterium, nawa i babiniec), o konstrukcji zrębowej. Prezbiterium z roku 1710 i nawa nakryte są pięknymi łamanymi uskokowo, namiotowymi dachami. Wysoka wieża nad babińcem z izbicą została zbudowana w 1783 roku. Wszystkie trzy dachy zwieńczone są baniastymi hełmami z pozornymi latarniami. Dachy i ściany pokryte są gontem a chełmiaste zwieńczenia blachą.

Carskie wrota.

Cerkiew otoczona jest kamiennym murem i prowadzą do niej dwie bramy: duża główna i mniejsza – boczna. Równie pięknie albo nawet i piękniej jak zewnętrzna konstrukcja, prezentuje się jej bogato wyposażone wnętrze. Największe wrażenie robi barokowy, kompletny ikonostas z XVIII wieku z ikonami z 1712 i 1757 roku.

Także piękna ażurowa struktura, złoconych carskich wrót przykuwa uwagę. Ściany i sufit zdobi polichromia figuralno-ornamentalna wykonana w 1938 roku na cześć 950 rocznicy Chrztu Rusi. Po obu stronach nawy znajdują się dwa boczne ołtarze. Przy południowej ścianie nawy ołtarz św. Mikołaja z XVIII wieku. Po drugiej stronie bogato zdobiony, barokowy, XVIII wieczny ołtarz z obrazem Matki Boskiej z Dzieciątkiem z XVII wieku. W prezbiterium znajduje się ołtarzyk z ikoną Chrystusa Nauczającego z 1664 roku. W latach 80-tych XX wieku przeprowadzony został gruntowny remont cerkwi. W 1994 roku za całokształt przeprowadzonych prac konserwatorskich otrzymała prestiżową nagrodę Prix Europa Nostra. Z kolei w 2013 roku została wpisana na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO! Jest to cerkiew greckokatolicka pw. Opieki Bogarodzicy (Pokrow). Obecnie odbywają się tu msze zarówno grecko- jak i rzymskokatolickie.

Widok na Owczary Górne (dawny Rychwałd przez Łemków zwany Rieczki)

Na koniec wpisuję się do księgi pamiątkowej i żegnam panią przewodnik dziękując Jej za informacje, i ciekawą rozmowę.

Z terenu cerkwi udaję się drogą w kierunku górnej części wsi. Mijam małą stadninę koni, przechodzę przez mostek nad Siarką, kilka zabudowań i dochodzę do cmentarzy. Po prawej stronie drogi , na niewielkim wzniesieniu znajduje się nowszy cmentarz z grobami katolickimi.

Nagrobki na cmentarzu katolickim w Rychwałdzie.

Krzyż nagrobny na cmentarzy łemkowskim – na cokole wyryta data 1867.

Figurka z 1887 roku na cmentarzu łemkowskim.

Po lewej – stary cmentarz łemkowski a za nim cmentarz z Wielkiej Wojny nr 70 – Rychwałd. Cmentarz wojenny należy do III Okręgu Cmentarnego – Gorlice. Projektował go Hans Mayr.

Krzyż nagrobny obok cmentarza wojennego w Owczarach.

Ogrodzenie cmentarza z I Wojny Światowej nr 70 – Rychwałd. Na pierwszym planie piękny, żeliwny krzyż nagrobny na cmentarzu łemkowskim z 1886 roku.

Krzyż nagrobny z 1886 roku.

Cmentarz wojenny w Owczarach

Cmentarz wojenny nr 70 – Rychwałd. zaprojektował go Hans Mayr.

Wysoka betonowa ściana wraz z drewnianym krzyżem stanowi jego centralny punkt. Reszta pola grobowego otoczona jest betonowymi słupkami z drewnianymi płotkami między nimi. Pochowano tu żołnierzy armii austro-węgierskiej (Czechów, Austriaków i Żydów) oraz 7 Rosjan. Znajduje się tu 13 mogił zbiorowych i 40 grobów pojedynczych. Wg ustnych podań mieszkańców pochowano tu Czechów rozstrzelanych za próbę dezercji i przejścia na rosyjską stronę.
Obok na cmentarzu łemkowskim znajduje się kilka naprawdę pięknych, starych krzyży i figur nagrobnych m.in.: z 1867 r, 1886 r. i 1887 r.

Kapliczka przy jednym z ostatnich domostw Rychwałdzie.

Krzyż na krańcu wsi z 1931 roku. Był on utrącony i widać miejsce klejenia.

Za cmentarzami jest już niewiele domów i to już praktycznie koniec wsi. Mijam kolejny przydrożny, kamienny krzyż. Widać ślady klejenia bo kiedyś był utrącony. Idę szutrową drogą i za ostatnim domem wychodzę na otwartą przestrzeń. Wzdłuż potoków rosną oczywiście drzewa i zarośla łęgowe. W pewnym momencie za potokiem dostrzegam samotny krzyż. Kieruję się w jego stronę ale muszę pokonać w bród potok. Poziom wody jest niski więc nie mam z tym większego problemu.

Za potokiem podchodzę do krzyża. Jest to piękny żeliwny krzyż posadowiony na kamiennym cokole. Patrząc na niego od razu rzuca się w oczy, że wygląda jakoś nienaturalne. Wyraźnie widać, że był złamany i ktoś próbując go jakoś naprawić wstawił utrąconą, żeliwną część krzyża tyłem do przodu. Pochodzi on z 1891 roku. Od krzyża idę na przełaj przez łąki do drogi , z której wcześniej zszedłem, a która wyprowadza na Przełęcz Owczarską.

Przełęcz Owczarska (501 m n.p.m.).

Oddziela ona od siebie pasmo górskie biegnące od Siar przez Obocz, Huszczę i Brusy od Ostrego Działu, który łączy się z Magurą Małastowską. Przez cały ten grzbiet przebiega znakowany na niebiesko szlak turystyczny PTTK. Przez przełęcz tą biegnie też stara droga, łącząca dzisiejsze Owczary z Małastowem.

Widok z podejścia na Przełęcz Owczarską: Sołtysia Góra, Bartnia Góra, w środku Maślana Góra i z prawej strony Obocz.

Podchodząc na przełęcz Owczary oglądam się do tyłu by spojrzeć na piękne widoki: Od południa widać wał Magury Małastowskiej z Wierchem przechodzący w kierunku zachodnim w Sołtysią Górę. Dalej, w kierunku północnym, z za stoków Sołtysiej Góry wyłania się Bartnia Góra a w głębi za nią Maślana Góra. Bliżej w kierunku wschodnim widoczny wał Obycza przechodzący w Brusy. Przede mną jeszcze krótkie podejście szutrówką na Przełęcz Owczarską, z której schodzi ona w następną dolinę – Dolinę Małastówki.

Przełęcz Owczarska.

Podejście pod Ostry Dział.

Biegnie nią droga z Gorlic do Koniecznej. Na Przełęczy Owczarskiej dochodzę do przebiegającego przez nią niebieskiego szlaku turystycznego. Na omawianym terenie biegnie on z Gorlic przez Obocz, Huszczę i Ostry Dział na szczyt Magury Małastowskiej. Odtąd moja wędrówka – przez najbliższych kilka godzin – będzie przebiegała przez leśne tereny. Wchodzę więc w las i początkowo łagodnie a później coraz stromiej podchodzę na Ostry Dział.

Ostry Dział (675 m n.p.m.

Ostry Dział to niewielki grzbiet górski odchodzący od wału Magury Małastowskiej na północny-zachód od szczytu Magury. Po osiągnięciu kulminacji Ostrego Działu skręcam w lewo i krótkim, grzbietowym odcinkiem idę w kierunki południowo-wschodnim. Na odcinku tym widać jakie szkody w drzewostanie poczynione zostały w ciągu ostatnich kilku lat. Leży dużo wiatrołomów zarówno bukowych jak i jodłowych. To skutki ostatnich suchych i coraz gorętszych sezonów letnich jak i mocnych, jesiennych wichur, które z coraz większym impetem łamią lub wyrywają z korzeniami drzewa. Południowo-zachodni stok Ostrego Działu wręcz ogołocony jest z drzew. Z drugiej strony leśnej ścieżki stoją wysokie buki i jodły ale widać po nich, że są słabe i długo tak nie postoją. Pnie mają popękane i narażone są na mocne powiewy wiatru ze strony, z której drzew brakuje. Z grzbietu Ostrego Działu skręcam lekko na południe i zaczyna się strome podejście na szczyt Magury Małastowskiej.

Szlak przez Ostry Dział. Pełno tu połamanych przez wichury drzew.

Te chore buki niedługo postoją – powali je wiatr jak wiele innych na Ostrym Dziale

Wał Magury Małastowskiej z Ostrego Działu.

Magura Małastowska (813 m n.p.m.)

Jest to wybitny wał górski w zachodniej części Pasma Magurskiego Beskidu Niskiego. Rozciąga się od północnego-zachodu od okolic Bielanki poprzez Sołtysią Górę, Wierch, Magurę Małastowską i Przełęcz Małastowską na południowym-wschodzie. Naturalnym przedłużeniem wału Magury Małastowskiej jest wał wierchu Wirchne ciągnący się od Przełęczy Małastowskiej i opadający do Banicy.

Na szczycie Magury spotykają się szlaki turystyczne: niebieski, którym tu przyszedłem i zielony – nim podążę dalej. Niebieski wraz z zielonym sprowadzają turystę do odległego stąd o nieco ponad kilometr schroniska turystycznego. Jest to najwyżej położone schronisko górskie w Beskidzie Niskim (740 m n.p.m.) Zbudowano je w latach 1954-55 i nosi ono imię Stanisława Gabryela, zasłużonego działacza turystycznego związanego z Gorlicami.

Węzeł szlaków na szczycie Magury Małastowskiej,

Cmentarz z I Wojny Światowej nieopodal szczytu Magury Małastowskiej.

Byłem w nim wiele razy ale tym razem do niego nie będę schodził bo trochę mi nie po drodze. Na wschodnim stoku Magury znajduje się znany w okolicy wyciąg narciarski. W 2010 roku przeprowadzono tu gruntowny remont i powstał ośrodek narciarski zwany teraz Magura Ski Park. Powstał nowoczesny wyciąg krzesełkowy a długość trasy zjazdowej wzrosła do 1400 metrów. Wokół szczytu Magury wyznakowano też trasę dla narciarzy biegowych o długości 2,5 km zwaną “Jagoda”. W odległości nieco ponad 100 metrów na południe od szczytu w 1915 roku powstał cmentarz wojenny nr 58 – Przysłup.

Należy on do III Okręgu Cmentarnego – Gorlice. Zaprojektował go słowacki architekt Dušan Jurkovič . Pochowano tu w 10 mogiłach zbiorowych i 28 grobach pojedynczych 136 żołnierzy obu wrogich armii. Przy końcu XX wieku cmentarz ten był już bardzo zniszczony i zarośnięty.

W latach 2010-16 organizacje “Stowarzyszenie Magurycz” i “Przyjaciół Nowicy” dokonały gruntownego remontu i cmentarz dziś prezentuje się bardzo okazale. Po południowej stronie Magury, w górnej części wsi Przysłup znajduje się kolejny cmentarz z I Wojny Światowej Nr 59 – Przysłup. Do niego też nie będę dziś schodził, bo byłem tam już wcześniej nie raz a dziś brakuje mi na to czasu. Na koniec pobytu na szczycie Magury Małastowskiej dodam, że na pniu jednego z drzew znajduje się malutka kapliczka skrzynkowa.

Kapliczka wisząca na drzewie w Paśmie Magury Małastowskiej

Mała kapliczka skrzynkowa na szczycie Magury Małastowskiej.

Odcinek trasy narciarstwa biegowego “Jagoda” wytyczonej wokół szczytu Magury Małastowskiej.

Fantazyjne kształty pnia zwalonego przed laty buka.

Moja dalsza wędrówka przebiegać będzie grzbietem wału Magury Małastowskiej zgodnie ze znakami zielonego szlaku turystycznego PTTK. Szlak jest tu bardzo łagodny i nudny, gdyż cały grzbiet porasta las i nie ma co liczyć na jakiekolwiek miejsca widokowe. Jedynym urozmaiceniem są powalone drzewa, które tarasują przejście i trzeba je pokonywać lub obchodzić. Czasem sterczące jeszcze pnie połamanych kilka lub kilkanaście lat temu drzew przybierają dziwne formy. Ludzie z bujniejszą wyobraźnią dopatrzą się w nich ciekawych postaci.

Wierch (705 m n.p.m.) i Sołtysia Góra (600 i 508 m n.p.m.)

Kapliczka skrzynkowa pod szczytem Wierchu (705 m n.p.m.).

Po pewnym czasie marszu las bukowo-jodłowy zmienia się w modrzewiowy. Nie jest to oczywiście las, który powstał w sposób naturalny. Są to sztucznie tu nasadzone drzewa w czasach P.R.L-u. Wcześniej, do zakończenia drugiej wojny światowej były tu pastwiska, na których mieszkający w Nowicy i w Rychwałdzie Łemkowie wypasali bydło i owce. W kilka minut dochodzę pod szczyt Wierchu (705 m n.p.m.) gdzie na starym buku powieszona jest ładna, oszklona kapliczka skrzynkowa z daszkiem. W środku znajduje się mocno już zniszczony obraz Matki Boskiej z Dzieciątkiem. Kilkaset metrów od tego miejsca do grzbietowej dróżki Lasy Państwowe doprowadziły nowo zbudowaną drogę leśną.

Jedna z nowych dróg leśnych do zwózki drewna. L.P dotarły już ze swoimi drogami do grzbietu Magury Małastowskiej. Tną i wywożą bardzo dużo drewna.

Podobnie jak i pod Sołtysią Górę odległą stąd o około 2 km. Z moich obserwacji podczas wędrówek w ostatnich latach zauważam, ze Lasy Państwowe budują z coraz większym rozmachem nowe drogi leśne. I to nie byle jakie – są to drogi z odwodnieniem, mocno utwardzone, specjalnie do tego aby wjeżdżał tu ciężki sprzęt. Oj będą ciąć lasy!

Kolejna nowa droga leśna do zwózki drewna – tu pod Sołtysią Górą.

Widok z prześwitów w lasach spod Sołtysiej Góry na dolinę potoku Siarka.

Droga do Rychwałdu (dzisiejsze Owczary), w tle Obocz.

Obocz nad Rychwałdem (Owczarami).

Widok na dolinę potoku Siarka i wioskę Owczary (dawny – do 1946 roku Rychwałd).

Owczary Dolne.

Obecnie już tną i wywożą tirami mnóstwo bukowego i jodłowego drewna! Cóż idę dalej i rozmyślam nad tą rabunkowa gospodarką leśną … Mijam pierwszą i podchodzę pod drugą kulminację Sołtysiej Góry. Nie dochodząc na jej szczyt skręcam w prawo i zaczynam strome zejście leśną ścieżką przechodzącą następnie w leśna drogę. Z przecinek leśnych wyłaniają się nieco ograniczone widoki na dolinę potoku Siarka z Owczarami. Serpentynkami dochodzę do dużego placu będącego miejscem składowania drewna. Od tego miejsca już łagodnie drogą szutrową podążam w stronę Owczar Dolnych. Nie dochodząc do wioski skręcam w lewo i przez tereny pastwisk idę powyżej wsi mając ładne widoki na Owczary i otaczające je góry. Później schodzę do grogi przebiegającej przez wieś aby dojść do zaparkowanego rano samochodu. Kończę tu swoją wędrówkę.

I na koniec trasa wędrówki:

Opracowanie, tekst i zdjęcia – Antoni Noga.

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments